Menu główne
Start
Artykuły
Szukaj
Regulamin
Forum
Informacje
Kontakt
Publikacje
Logowanie





Hasło?
Konto? Zarejestruj się!
Wieści RSS
Gościmy

Creative Commons License
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons..
Let's talk about sex!!! SEXOHOLIZM - behind closed doors. HOMO a HETERO - Strona 1 Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Redaktor: Administrator   
29.06.2007.
Spis treści
Strona 1
Strona 2
Strona 3
Strona 4
Strona 5
Strona 6
 

 

 

 

 

        Potrzeba seksualna stanowi pewną względnie autonomiczną siłę działającą w człowieku. W koncepcjach pochodzących z introspekcji (samoobserwacji), „przybiera ona postać pewniej siły działającej w człowieku i popychającej go do działania wprost – w dopowiedzi na określone bodźce.” (Imieliński, 1984, s. 234) Mężczyźni odznaczają się silniejszą potencją seksualną (rozmiarem dążenia do reakcji seksualnej) niż kobiety, w sensie zdolności genitalnych reakcji seksualnych (podobnie jak i silniejszym popędem seksualnym). Ostatecznie jednak nie wiadomo czy przyczyną są czynniki uwarunkowane w odmienności mechanizmu morfologiczno – fizjologicznego organizmu męskiego i żeńskiego, czy raczej uwarunkowania psychiczne i społeczno- kulturowe. (Imieliński, 1990) O powiązaniu sfery seksualności ze sferą kultury K. Imieliński pisze: „Czynniki społeczno – kulturowe odgrywają istotną rolę w kształtowaniu się wzorców zachowań seksualnych (więc również i modelu hiperseksualnego – przy. E. Makulska), a seksualność z kolei może odpowiednio zabarwiać pozaseksualne formy egzystencji społeczno – kulturowej. W tym ujęciu seksualność stanowi jeden z wielu czynników kształtujących normy i stosunki społeczne, lecz sama z kolei w znacznym stopniu kształtowana jest przez czynniki społeczno – kulturowe” (Imieliński, 1980, s. 6) W kontekście przedstawionych wcześniej statystyk, ciekawe, zatem staje się pytanie o sytuacje społeczną mężczyzn homoseksualnych.
       Badania przeprowadzone na zachodzie podają liczbę homoseksualistów jako wahającą się od 5% do 10% populacji męskiej, a częstość występowania homoseksualizmu u kobiet szacuje się na dwa razy mniejszą niż wśród mężczyzn. Natomiast ważniejsze od liczebności jest to, iż z tym kierunkiem pociągu płciowego wiążą się elementy specyficznej normy, kultury, wartości, zachowania czy stylu życia m.in. form nawiązywania kontaktów czy niestałości związków partnerskich. Powyższe stwierdzenia pozwalają ujmować homoseksualistów jako mniejszość kulturową. Kim jest, więc homoseksualista? (Majka – Rostek, 2002)
     Homoseksualista „ (…) to osoba, której pociąg płciowy jest wyłącznie lub prawie wyłącznie skierowany do osób własnej płci i która wyłącznie lub prawie wyłącznie w ten sposób uzyskuje zadowolenie seksualne” (Boczkowski, 1992, s. 11). Ponad to warto podkreślić, iż homoseksualizm nie jest chorobą, o powyższym aspekcie pisał już Freud: "Homosexuality (…) it is nothing to be ashamed of, no vice, no degradation, it cannot be classified as an illness; (…) Many highly respectable individuals of ancient and modern times have been homosexuals, several of the greatest men among them (Plato, Michelangelo, Leonardo da Vinci, etc.). It is a great injustice to persecute homosexuality as a crime, and cruelty too....” (Homoseksualizm nie jest wadą, degradacją czy powodem do wstydu, nie można sklasyfikować go jako choroby (…) Obecnie, jak i w starożytności jest i było wiele wysoce postawionych osób homoseksualnych - między innymi kilku z największych ludzi: Plato, Michelangelo, Leonardo da Vinci. Wielką niesprawiedliwością jest by traktować homoseksualizm jako zbrodnie czy okrucieństwo . . . ) (wznowienie w Jones, 1957, s. 208-209; za: the American Journal of Psychiatry, 1951, 107). Często spotykamy się ze stwierdzeniem, iż homoseksualista to osoba koncentrująca swoją uwagę na sobie, nastawiona narcystycznie czy wykazująca zainteresowania artystyczno – estetyczne. „ (…) homoseksualiści są wrażliwi, pobudliwi, bardziej labilni afektywno – wegetatywnie niż przeciętna populacja. Łatwiej też rozwijają się u nich reakcje neurasteniczne, hipochondryczne i histeryczne.” (Imieliński, 1985) Powinniśmy jednak zaznaczyć, iż tego typu odrębności mogą wykształcić się w związku ze specyficzną sytuacją mniejszości homoseksualnej – z koniecznością ukrywania swojej orientacji czy presją otoczenia. Czy zatem w Polsce homoseksualista może obawiać się dyskryminacji? (Majka – Rostek, 2002)
       Odpowiedź brzmi – tak. W Polsce znane są przypadki „zwalniania z pracy z powodu orientacji seksualnej, zwalniania z zawodowej służby wojskowej (zwykle pod pretekstem innych, „zastępczych” przyczyn, gdyż przepisy prawne nie zabraniają gejom ani zasadniczej, ani zawodowej służby wojskowej), przypadki braku interwencji policyjnych, gdy poszkodowanym jest homoseksualista, czy też przypadki publicznych wypowiedzi napiętnujących homoseksualizm.” (Majka – Rostek, 2002, s. 54) W tym miejscu warto również wspomnieć o stosunku polskiego społeczeństwa do homoseksualistów. Sondaże z PGSS z lat 1992- 1994, publikowane na łamach prasy dla homoseksualistów ukazują, iż 66,1% przebadanych osób uważało, że stosunki homoseksualne są zawsze niewłaściwe, 6,6% sądziło, że są one prawie zawsze niewłaściwe, 3,5% zaś, że czasem niewłaściwe. Natomiast w stosunkach homoseksualnych nic złego nie widziało 15% respondentów. (Cichomski, Sawiński, 1994). Ponad to, zastraszających danych dostarczają statystyki z raportu o polskich homoseksualistach, przeprowadzonych przez instytut badawczy TNS OBOP, pod kierownictwem seksuologa prof. Zbigniewa Izdebskiego – „46% doświadczyło dyskryminacji i szykanowania, aż 14 procent badanych zetknęło się z przejawami dyskryminacji ze strony policjantów lub strażników miejskich, urzędników (7 procent) i lekarzy (7 procent). Ponad 70 procent uważa, że nie powinni mieć możliwości organizowania publicznych manifestacji. Tylko połowa ankietowanych zgadza się pracować z homoseksualistą w jednej firmie, zdecydowana większość sprzeciwia się, żeby gej uczył ich dzieci (77 procent) albo się nimi opiekował (86 procent), w roli duszpasterza nie chce go wiedzieć 82 procent. Bardzo znacząca grupa jest nawet za ograniczeniem swobody gejów w życiu prywatnym - aż 42 procent badanych uważa, że stosunki homoseksualne powinny być prawnie zakazane.” (Newsweek, nr 49/05, s. 78) O niechęci do homoseksualistów świadczą również wypowiedzi samych zainteresowanych: „W ludziach jest zakodowane, ze gej jest najgorszy. Bo jeśli się ktoś kumpluje za mną, a kiedy dowie się, odsuwa się, no to, dlatego przecież. Że on myśli od razu: gej to złodziej, gwałciciel, ciota przegięta. I najgorsze mniemanie o gejach wychodzi właśnie w takim momencie. I ten ktoś nie widzi, że ja jestem człowiekiem, że jestem człowiekiem prawie takim samym jak on, a może w pewnych momentach i lepszym.” (Majka – Rostek, 2002, s. 119)

 

 


Zmieniony ( 21.09.2008. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


wymiana linkami wymiana linkami SEO Tools wymiana linkami